Wróciłam, w zasadzie to już 21 marca, ale jakoś od powrotu jakoś ciężko mi się ogarnąć. Przyznam, że te 3 tygodnie strasznie szybko zleciały. Jestem jak najbardziej zadowolona z tego wyjazdu, to chyba pierwsze miejsce, z pośród dwóch, w których do tej pory byłam, co do którego nie mam naprawdę żadnych zastrzeżeń. Rehabilitacja naprawdę na wysokim poziomie, kontakt z rehabilitantami super, warunki sanitarne i jedzenie dobre, noo nie mogę się do niczego doczepić. Jeśli zaś chodzi o efekty, to niestety dużych nie ma, aczkolwiek kręgosłup mnie boli mniej, także to też dyżo. Trafiłam na świetne osoby, przez te 3 tygodnie śmiałam się chyba więcej razy niż w ciągu całego roku. Normalnie szkoda mi było wyjeżdżać, ale pora wracać do rzeczywistości.
25 marca byłam na komisji lekarskiej, w sprawie odwołania i to już było przegięcie. Jeszcze dobrze nie usiadłam, a usłyszałam, że nadaję się do pracy. Także i tym razem raczej na zbyt wiele nie mogę liczyć, ale oficjalnego orzeczenia na piśmie jeszcze nie dostałam i pewnie to jeszcze potrwa ładnych kilka miesięcy zanim dostanę, bo przede mną jeszcze badanie u okulisty.
Wiosny jak nie było tak nie ma, a mamy już kwiecień :(
Mogłoby się ocieplić, chociaż odrobinę, tak na początek.
ja już równiez czekam na wiosnę, a podobno w tym roku ma jej nawet nie być, podobno ma być od razu lato:)
OdpowiedzUsuńHaha mój tato dosłownie to samo ostatnio stwierdził, tzn. że w tym roku wiosny nie będzie, tylko od razu lato ;-)
UsuńMówiłam że nie będzie aż tak źle :)
OdpowiedzUsuńA no, mówiłaś ;-)
Usuńno czyli nie było tak źle moja mam też była ostatnio na takim turnusie 4 tygodnie i tez zadowolna chyba jednak się coś poprawia w tej służbie zdrowia;)
OdpowiedzUsuńA Twoja mama była w sanatorium czy w szpitalu na oddziale rehabilitacyjnym? Można wiedzieć gdzie? ;-)
Usuńoddział rehabilitacyjny w Stróżach to taka mała miejscowosć w małopolsce;)
UsuńFajnie jak jesteś zadowolona z tego wyjazdu :)
OdpowiedzUsuńTo nie mogą ci dać jakiejś grupy inwalidzkiej?
Mam już stopień niepełnosprawności, w sumie to od urodzenia, z małą przerwą, bo jak miałam 18 lat to mi zabrali, ale od dwóch lat znów mam.
UsuńTo o co się jeszcze starasz bo nie rozumiem?
UsuńO rentę.
UsuńI nie chcą ci jej dać, no masakra. Ale trzebna walczyć do skutku
UsuńCieszę się, że wróciłaś zadowolona, teraz będziesz wiedziała, gdzie się udać następnym razem... ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło :*
Oj tak, to prawda :-) Szkoda tylko, że tak długo się czeka, ale z drugiej strony jak tak się zastanowić to w niektórych miejscach czeka się jeszcze dłużej.
UsuńCieszę się, że jesteś zadowolona z rehabilitacji :).
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że za parę dni zaskoczy nas piękna wiosna :).
:-) ;* Oby, bo ta zima zaczyna już być nieco irytująca.
UsuńZdecydowanie... ale pogoda jest co raz to ładniejsza :).
Usuńgrunt, że wróciłaś zadowolona i w dobrym humorze :) Mam nadzieję, że jednak wszystko pójdzie po Twojej myśli co do tej komisji lekarskiej... i oby wiosna przyszła szybko, bo już nie daje bez niej rady! :*
OdpowiedzUsuńTak, to jest najważniejsze :-) Co do komisji to jeszcze póki nie mam orzeczenia mogę się łudzić, że może jednak się uda i decyzja będzie pozytywna. Miejmy nadzieję, że a wyczekiwana wiosna niebawem zawita ;*
Usuńpowolutku i się tutaj odnajdziesz podobnie jak i wiosna :)
OdpowiedzUsuńZdaje się, że wiosna chyba właśnie się u nas zaczyna pojawiać ;-)
UsuńWiosna idzie już do nas, czuć ją coraz bardziej. Cieszę się, że dobrze Ci tam było :*
OdpowiedzUsuńPod koniec tygodnia ma być już ciepło, hmmm ....
Usuń;*
A nie ma szansy na kolejny taki wyjazd? :) :*
OdpowiedzUsuńCieszę się, że tak dobrze wspominasz ten wyjazd a odnośnie takich komisji to szkoda gadać, bo normalnie aż człowieka coś trafia na samą myśl.
OdpowiedzUsuńO komisjach mi nic nie mów...
OdpowiedzUsuńI ycze Ci aby dobry humr nie opuszczal :) poza tym przyszla wiosna wiec moze i dni beda lepsze :)
OdpowiedzUsuń