I po świętach, które minęły na leniuchowaniu i objadaniu się, tego drugiego w planach nie miałam, ale wyszło jak wyszło. Przed nami jeszcze majówka, na którą teoretycznie mam jakieś plany, a przynajmniej na jeden dzień, a czy wypali to się okaże.
W zasadzie nie mam o czym pisać, jak było tak jest.
Przed świętami zarejestrowałam skierowanie na rehabilitację stacjonarną we Wrocławiu, wizytę kwalifikującą mam 12 czerwca, na którą mam przywieźć ogólne wyniki plus RTG płuc.
Doprawdy nie wiem po co ten rentgen. Zresztą po tej wizycie jeszcze będę czekała 3 lata na przyjęcie także trochę się mija z celem robienie tych wszystkich badań teraz, ale takie mają wymogi i nie ma co dyskutować.
Ja nie mam planów na majówkę bo znając życie będzie zimno:P zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńNiby ma padać, ale z prognozami różnie bywa, więc nigdy nie wiadomo ;)
UsuńSkoro takie sa wymogi to musisz badania zrobic :) i juz :)
OdpowiedzUsuńA no, innej opcji nie ma w tej sytuacji.
Usuńco to za plany majówkowe masz??
OdpowiedzUsuńFestiwal Kwiatów i Sztuki ... ale to jeszcze nic pewnego.
UsuńPowodzenia zatem ;) Wymagania pozostaną wymaganiami - niestety.
OdpowiedzUsuńNie dziękuję ;-) Niestety, tylko szkoda, że czasem te wymagania bywają absurdalne.
UsuńBędzie dobrze ;)
OdpowiedzUsuńI nastaw się na tą majówkę optymistycznie ;) :*
Tak myślisz? ;*
UsuńA dlaczego miałabym się nastawić nie optymistycznie? ;-) W sumie to tylko jeden dzień mam zaplanowany, o ile w ogóle wypali, a reszta w domu.
Straszne... 3 lata czekania są przerażające. Oczywiście absurdalności nie skomentuję. Trzymam kciuki za kwalifikację i pozdrawiam oczywiście.
OdpowiedzUsuńNie dziękuję, ale przydadzą się jednak te kciuki ;-) ;* Z nimi nigdy nie wiadomo, mam tylko nadzieję, że ten termin nie będzie jeszcze bardziej odległy.
Usuńprzerażająca jest nasz służba zdrowia :(
OdpowiedzUsuńNiestety.
Usuń