niedziela, 2 września 2012

11.

     Nie zaliczyłam ostatniego egzaminu zawodowego, zabrakło mi 7 % do dyplomu. Biorąc pod uwagę fakt, że ani razu na zajęciach nie przerabialiśmy praktyczej części egzaminu to te 68 % to i tak jest dużo, aczkolwiek wiem, że nie zaliczyłam tylko i wyłącznie przez swoją nieuwagę i sama sobie jestem winna. Strasznie jest mi żal, że się nie udało, tak mało zabrakło. Czeka mnie ponowne podejście do tej części egzaminu, innej opcji nie ma, ponieważ zależy mi na tym dyplomie.

     Jakby tego wszystkiego było mało, od tygodnia dokucza mi ból brzucha. Skierowania na wyniki ogólne nie dostałam, ponieważ NFZ nie ma na tyle pieniędzy żeby dawać każdemu kto poprosi o takie skierowanie, dostałam natomiast na usg i usłyszałam, że jeżeli badanie wskaże, że coś jest nie tak to wtedy dostanę skierowanie na morfologię. Tak czy inaczej mam nadzieję, że jednak to o nic poważnego.

     Zapisałam się na rachunkowość, jak narazie  tylko zapisałam, ponieważ dyrektor sam nie wie czy taki kierunek zostanie otwarty, dopiero 15 września będę wiedziała, ewentualnie jeszcze jest kurs rachunkowości, też 2-tetni, tylko z kursu prawdopodobnie nie dostanę zaświadczenia potrzebnego do ZUS-u o kontunuowaniu nauki.

    W lipcu skończyłam szkolenie z pisania projektów Unijnych, teraz przede mną przez najbliższe 2 weekendy rozliczanie merytoryczne projektów, a do grudnia jeszcze część ogólna szkolenia.

     Tak się sprawy mają ogólnie.

16 komentarzy:

  1. Ojej tak mi przykro :(( na morfologię robią takie problemy? nie wiedziałam, jak ja poprosiłam to dostałam :( będzie dobrze, pamiętaj o tym :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na zwykłe podstawowe badania. Przychodnia, do której należę po prostu mnie zaskakuje coraz częściej, niestety niezbyt pozytywnie :/

      Usuń
    2. Ale to jest prywatna czy państwowa?

      Usuń
    3. Po prostu brak słów...

      Usuń
  2. Moja przychodnia to stado baranów, ale z tym nie robią problemów..widzę, że u Ciebie jeszcze większe barany:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda słów już czasem do tego wszystkiego ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Będąc na urlopie, miałam okazję usłyszeć wiele opowieści nt. traktowania pacjentów. Te limity to jakiś horror, ale i skandal. Gdzie są nasze pieniądze?! Przecież składki na leczenie były - i nadal są - z nas ściągane! Przymusowo!
    W pewnej przychodni zaproponowano gościowi zrobienie należnej mu szczęki, ale ...tylko dolnej. Kpi się z ludzi, z narodu!
    Sorki za taki ton, ale trudno o inny - dzisiaj w tym temacie. Nóż się w kieszeni otwiera...

    OdpowiedzUsuń
  5. Anno, nie ma za co przepraszać, Twój ton jest odpowiedni do sytuacji. To wszystko co się u nas dzieje wręcz przyprawia o dreszcze, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że my niewiele możemy zdziałać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli po prostu masz teraz mnóstwo papierkowej i urzędowej roboty. Współczuję. :/
    anelise.blog4u.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego współczuć, nawet lubię tą "papaierkową robotę." ;-)

      Usuń
  7. 7% to maluto wiec na pewno kolejne podejscie sie uda :) wierze w Ciebie Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano mało, ale teraz to już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba się wziąć do roboty i poprawić ;-) Dziękuję za zaproszenie ;*

      Usuń
    2. Poprawisz na pewno :) :*

      Usuń
  8. Oj rzadko tu zaglądam ,ale obiecuje ze nadrobię,u nas tez morfologia za skierowaniem skierowanie musi mieć poważną podstawę żałosne a tak naprawdę kosztuje 12 złotych papierkowa robota fajna a fachowców od pisania wniosków wciąż mało
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja muszę nadrobić zaległości, sama sporadycznie zaglądam na blogi.

      Usuń