poniedziałek, 20 sierpnia 2012

10.

Pobyt u rodziny jak najbardziej udany. Na Mazowszu jest pięknie, a jak jest jeszcze pogoda to jest wręcz cudownie :) Tak się złożyło, że akurat przez 2 tygodnie mieliśmy pogodę, więc narzekać nie mogłam. Co prawda nic specjalnego przez te 14 dni nie robiłam, ale jednak jakoś zawsze to inaczej niż siedząc w domu.

Nie wiem co ze szkołą. Chciałam iść na rachunkowość, ewentualnie informatykę. Z tym, że w pobliżu tylko prywatne szkoły mi zostają, już zaczęłam brać pod uwagę Wrocław, na co mój tato raczej nie tryska entuazjazmem. Już nawet mi zaproponował, że mi będzie połowę dopłacał jeśli zdecyduję się pójść tutaj. Z kolei kuzynka zaproponowała mi, że mogłabym u nich nocować gdybym zdecydowała się na Wrocław. No nie mam pojęcia, a tutaj już ostatnie 1,5 tygodnia na podjęcie decyzji.

Ostatni tydzień spędziłam po raz kolejny na pilnowaniu córeczki kuzynki we Wrocławiu. To już trzeci raz w ciągu dwóch miesięcy no i jakby nie patrzeć ostatni. Ludzie myślą, że zarobiłam nie wiadomo ile kasy, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że nic nie zarobiłam. Wiadomo jakbym pojechała do kogoś obcego to naturalne, że nie za darmo, ale rodzina to jednak rodzina, czasem można pomóc :) Poza tym miałam nocleg i wyżywienie, także to też się liczy.

5 komentarzy:

  1. Tylko wiesz, że takie pomaganie bezinteresowne nie kończy się dobrze zawsze...Ale fajnie, że spędziłaś czas miło. Ze studiami przemyśl...może zmiana otoczenia (miasta) zmieni również Twoje życie na lepsze? Może to właśnie Twoja szansa, z której los daje Ci skorzystać właśnie teraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rodzice nigdy nie będą godzić się z tym, że ich dzieci dorastają i wyfruwają z rodzinnego gniazda :) Wydaje mi się, że Wrocław byłby dobry. Nie wiem czy mówisz o studiach czy o innej szkole, ale mogłoby być ciekawie, gdybyś odcięła się od tego co masz i spróbowała czegoś nowego. Z pewnością nauczyłoby Cię to więcej samodzielności ;)
    Przemyśl co sama chcesz zrobić, nie myśl w tym przypadku o innych. Na szali jest w końcu Twoja przyszłość :)
    anelise.blog4u.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Wrocław! Chyba Cię nie zdziwi, jak powiem że polecam bardzo bardzo bardzo! :) Tam się chce żyć! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też kiedyś marzyłam o Wrocławiu ale mi się nie udało ze względów zdrowotnych (wylądowałam w szpitalu jak trwała rekrutacja). Ale może Tobie się uda, zwłaszcza, że będziesz miała gdzie spać. Przemyśl to jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja oczywiscie z wiaodmych wzgledow polecem wrocławskie szkoly :) mysle ze nawet wiekszy wybor tu jest :)

    OdpowiedzUsuń