poniedziałek, 4 lutego 2013

33.

Czas leci w zastraszającym tempie, od kilku tygodni, nawet nie wiem kiedy te dni uciekają. Jest poniedziałek a zaraz znów będzie piątek. A żeby tego wszystkiego było mało to się okazało, że na kursie muszą gonić z materiałem i do 18 maja zjazdy będą co tydzień w piątki, soboty i niedziele.

Zaczęłam powoli zbierać zaświadczenia o braku przeciwwskazań do rehabilitacji, jeszcze tylko zostało mi zrobienie morfologii i EKG.

Po połowie stycznia jeździłam przez 10 dni na masaże, z których byłam zadowolona,  trafiłam na masażystę, który naprawdę jest dobry w tym co robi, a nie każdy potrafi dobrze wykonać masaż. To trzecia przychodnia, do której trafiłam na masaże w ciągu dwóch lat i niewykluczone, że może kiedyś jeszcze złożę tam skierowanie.


13 komentarzy:

  1. To sporo pracy Ciebie czeka na tym kursie, skoro będzie co tydzień.

    Oby udało Ci się załatwić rehabilitację :).

    Może to był masażysta z powołania? :)


    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety może być ciężko.

      Przypuszczam, że na NFZ to może dopiero na listopad się załapię.

      Kto wie, może ;-)

      Usuń
  2. Dasz radę na kursie:) wierze w ciebie:) zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że to może być trudniejsze niż się wydaje.

      Usuń
  3. Faktycznie, czas ucieka. Nawet nie wiem kiedy minął cały styczeń, a jeszcze nie tak dawno były święta.
    Widzę, że trafiłaś na masażystę z powołania :) oj jak ja bym chciała, żeby mi ktoś zrobił taki masaż, ale relaksacyjny...
    Powodzenia zatem na kursie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cóż zrobić czasu nie zatrzymamy. Dasz sobie radę zobaczysz, trochę wiary w siebie i swoje możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to bym chciała by doba była choć dwie godzinki dłuższa:)wszystko zdążyłoby się ogarnąć. No i mogłoby być dłużej jaśniej:) Ach trzeba sobie radzić z tym co mamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tydzień zjazdy, ciężka praca. I grafik napięty napewno będzie.
    To dobrze, że znalazłas dobrego masażystę. Napewno Ci pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie to ratowało przez ostatni miesiąc, szybko uciekający czas był jedynym pocieszeniem... chociaż na te dwa tygodnie mógłby zwolnić :D

    Dasz sobie radę i z tym, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja siedzę w domu i dni mijają mi jak szalone więc tylko mogę sobie wyobrażać jak to jest u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam nadzieje,że chociaż jak człowiek ma dużo czasu wolnego to czas będzie bardziej łaskawy dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia i na kursie i z rehabilitacja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś przetrwasz te studia :)- zjazdy

    Mam nadzieje, że wszystko ułoży sie po Twojej myśli. I rehabilitacja da efekty

    OdpowiedzUsuń