Czas leci w zastraszającym tempie, od kilku tygodni, nawet nie wiem kiedy te dni uciekają. Jest poniedziałek a zaraz znów będzie piątek. A żeby tego wszystkiego było mało to się okazało, że na kursie muszą gonić z materiałem i do 18 maja zjazdy będą co tydzień w piątki, soboty i niedziele.
Zaczęłam powoli zbierać zaświadczenia o braku przeciwwskazań do rehabilitacji, jeszcze tylko zostało mi zrobienie morfologii i EKG.
Po połowie stycznia jeździłam przez 10 dni na masaże, z których byłam zadowolona, trafiłam na masażystę, który naprawdę jest dobry w tym co robi, a nie każdy potrafi dobrze wykonać masaż. To trzecia przychodnia, do której trafiłam na masaże w ciągu dwóch lat i niewykluczone, że może kiedyś jeszcze złożę tam skierowanie.
To sporo pracy Ciebie czeka na tym kursie, skoro będzie co tydzień.
OdpowiedzUsuńOby udało Ci się załatwić rehabilitację :).
Może to był masażysta z powołania? :)
:*
Niestety może być ciężko.
UsuńPrzypuszczam, że na NFZ to może dopiero na listopad się załapię.
Kto wie, może ;-)
Dasz radę na kursie:) wierze w ciebie:) zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńObawiam się, że to może być trudniejsze niż się wydaje.
UsuńFaktycznie, czas ucieka. Nawet nie wiem kiedy minął cały styczeń, a jeszcze nie tak dawno były święta.
OdpowiedzUsuńWidzę, że trafiłaś na masażystę z powołania :) oj jak ja bym chciała, żeby mi ktoś zrobił taki masaż, ale relaksacyjny...
Powodzenia zatem na kursie!
Cóż zrobić czasu nie zatrzymamy. Dasz sobie radę zobaczysz, trochę wiary w siebie i swoje możliwości :)
OdpowiedzUsuńJa to bym chciała by doba była choć dwie godzinki dłuższa:)wszystko zdążyłoby się ogarnąć. No i mogłoby być dłużej jaśniej:) Ach trzeba sobie radzić z tym co mamy
OdpowiedzUsuńCo tydzień zjazdy, ciężka praca. I grafik napięty napewno będzie.
OdpowiedzUsuńTo dobrze, że znalazłas dobrego masażystę. Napewno Ci pomoże :)
Mnie to ratowało przez ostatni miesiąc, szybko uciekający czas był jedynym pocieszeniem... chociaż na te dwa tygodnie mógłby zwolnić :D
OdpowiedzUsuńDasz sobie radę i z tym, zobaczysz :)
Ja siedzę w domu i dni mijają mi jak szalone więc tylko mogę sobie wyobrażać jak to jest u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńmam nadzieje,że chociaż jak człowiek ma dużo czasu wolnego to czas będzie bardziej łaskawy dla nas :)
OdpowiedzUsuńPowodzenia i na kursie i z rehabilitacja :)
OdpowiedzUsuńJakoś przetrwasz te studia :)- zjazdy
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że wszystko ułoży sie po Twojej myśli. I rehabilitacja da efekty