Od piątku się nie odezwał, od ostatniego spotkania. Jeszcze w weekend starałam się o tym nie myśleć, wiedziałam, że jest zajęty, ale w poniedziałek napisałam sms-a. Nie odpisał, dzisiaj wysłałam kolejną wiadomość, cisza. Nawet gdyby nie miał nic na karcie to zawsze jest coś takiego jak gadu-gadu. Może to rzeczywiście moja wina, może coś powiedziałam nie tak, no nie rozumiem :/
Jutro jadę, także prawdopodobnie odezwę się dopiero po powrocie, no chyba, że będę miała możliwość skorzystania z internetu.
Trzymajcie się ciepło :-)
ojjj lepiej, żebym się ja na temat facetów i ich dziwnych zachowań nie wypowiadała. Wezmę przykład z nich i pomilczę....
OdpowiedzUsuńNie przejmuj się tym... Może odezwie się jeszcze.
OdpowiedzUsuńUdanego pobytu na rehabilitacji :*.
Buziaki! :*
:*
UsuńJego strata:) Jesteś wartościową kobietą i skoro nie chce z taką cudowną babką być to...kij mu w oko:)
OdpowiedzUsuńEch może bierze Cię na tzw. ''wytrzymałkę'' ? Nie wiem, a może zwyczjnie nie byliscie sobie pisani? A jest jeszcze inna ewentualność ... może jeszcze wszystko się rozkręci :P
OdpowiedzUsuńMiłego pobytu :)) Będę tęsknić ;**
A jeszcze zapomniałam, kochana udziel mi porady technicznej. Jak na tym zaczarowanym (jak dla mnie narazie) blogspocie ustawiłaś tą czcionkę komentarzy? Również chciałam sobie to zmienić, ale kompletnie nie wiem jak ... o.O
Usuńnie ma co się przejmować wszak "oni są jak autobus''
OdpowiedzUsuńa tak na poważnie będzie dobrze teraz myśl o zabiegach reszta się ułoży....
Może po prostu był zajęty i nie miał za bardzo czasu :)
OdpowiedzUsuńTy również Kochana trzymaj się ciepło i mocno, myśl pozytywnie mimo wszystko! :*
OdpowiedzUsuńMoże naprawdę nie mógł napisać ale jak nie ten to inny
OdpowiedzUsuńOj, jak ja nie lubię tchórzy. SMS tak mało kosztuje czasu, a w zupełnie innym świetle człowieka stawia, nawet jeśli treść jego jest dla nas przykra, ale wiemy na czym stoimy...ech!
OdpowiedzUsuńPowodzenia:)
dziwne troche mam nadzieje, że nic się nie stało Też się trzymaj ciepło
OdpowiedzUsuńCoś mu pewnie na nos siadło i pokazuje... nie przejmuj się :)
OdpowiedzUsuńNie wie co traci! Nie przejmuj się :*
OdpowiedzUsuńNie obwiniaj siebie, bo to nie ma sensu. Jak się nie odzywa to jego strata.
OdpowiedzUsuńTy również cieplo sie trzymaj :) :*
OdpowiedzUsuńUdanej kuracji!
OdpowiedzUsuńI odnalezienia połowicy - tej Twojej :)
z facetami to nigdy nie wiadomo, niby miło niby wszystko ok, a potem się nie odzywają, bo co? bo przepraszam zapomnieli? beznadzieja
OdpowiedzUsuńA mówią, że to kobiety są dziwne...
OdpowiedzUsuń