Po roku starania się o rentę socjalną - przegrałam. Tak jak przypuszczałam Sąd odrzucił moje odwołanie, co prawda spodziewałam się tego, raczej nie było innej opcji, biegli niemal mnie uzdrowili w swoich opiniach, ale jak to usłyszałam to już mi normalnie nerwy puściły i tylko starałam się zapanować nad łzami, nawet nie pamiętam co było w pouczeniu. Decyzję dostanę na piśmie, ale nie zamierzam już się więcej odwoływać.
Ten miesiąc zaczął się koszmarnie.
bardzo mi przykro:/wiesz tak to niestety jest w naszym chorym kraju:/
OdpowiedzUsuńNie ma sprawiedliwości :/
UsuńPrzytulam Cię...
OdpowiedzUsuńAnno, dziękuję ;*
UsuńTak mi przykro, ale niestety, w naszym chorym kraju tak to już jest.
OdpowiedzUsuńCzasem to już brak słów do tego wszystkiego :/
UsuńWierze..
UsuńPrzytulam ;* i dziękuje za odwiedzinki.
:* Hmmm ... myślę, że zostanę stałym bywalcem na Twoim blogu, postaram się zaglądać od czasu do czasu ;-)
Usuńto bardzo miło ;)) Zapraszam.
UsuńKochana przykro mi, jestem z Toba, trzymaj sie cieplutko :*
OdpowiedzUsuńEch .... widocznie tak musiało być.
UsuńDziękuję ;*
Kochana, bardzo mi przykro... :( Trzymaj się, przytulam mocno :*
OdpowiedzUsuńJuż szkoda słów na to wszystko ...
Usuń