niedziela, 1 września 2013

44.

Zabrakło 6 % do 75 %. Kolejne podejście do egzaminu za rok. Nie wiem już w jaki sposób się przygotowywać żeby projekt został zaliczony. Może rzeczywiście powinnam była napisać pozytywną decyzję, zresztą teraz to i tak już nie ma znaczenia.

18 komentarzy:

  1. Właśnie, to już nie ma znaczenia! Więc się nie przejmuj, uszy do góry, głowa do góry, wypnij biust i do przodu ;))) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za kilka dni pewnie przestanę się tym przejmować, dziś jednak jeszcze nie potrafię zapomnieć.

      Aluś, dziękuję za wszystko ;*

      Usuń
    2. Czekolada? Kakao? Ciasteczka? Lody śmietankowe? Mów co potrzebujesz a ja już biegnę do Ciebie :D

      Usuń
    3. To może gorące kakao i ciasteczka :D a kalorie będziemy później liczyć :P ;*

      Usuń
  2. no to faktycznie niewiele brakło:/ kurcze ja pamiętam że w szoku byłam jak zdałam technika bo w ogóle się do niego nie przygotowywałam może to jest sposób iść na żywioł i iść na luzie bez wcześniejszych przygotowań??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie powinnam do tego bardziej na ludzie podejść, a nie siedzieć i przez kila dni przed egzaminem przeglądać egzaminy z ubiegłych lat, z czego żaden temat i tak się nie powtórzył. A mogę wiedzieć, o jakim profilu robiłaś technika? ;-)

      Usuń
    2. ja robiłam technika żywienia wiem, że to ma niewiele wspólnego z Twoim technikiem ale założenia ogólne są takie same projekt i te powalone obliczenia:/ a nie ma czegoś takiego jak zimowa sesja egzaminacyjna?? trzeba czekać rok???

      Usuń
    3. Tak, założenia chyba w każdym projekcie na takiej samej zasadzie się wypisuje ... Z tą sesją zimową, to też się nad tym zastanawiałam i muszę się dowiedzieć, bo nie wiem czy aby nie jest tak, że jeśli podchodziłam w sesji letniej to czy będzie taka możliwość podejścia w lutym.

      Usuń
  3. Kochasna jestem z Toba i jestem pewna za za rok zdasz egzamin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* Jak to się mówi, do trzech razy sztuka ... I oby za rok to już było ostatnie podejście.

      Usuń
  4. Zaraz po oblanej maturze też się zadręczałam, ale później mi przeszło. Uszy do góry! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak już jest lepiej niż było w piątek, kiedy dowiedziałam się ile mi zabrakło.
      ;*

      Usuń
    2. Na matmie brakło mi dwóch punktów. W dodatku za głupoty. W pełni Cię rozumiem. Ale teraz luzik i nabieranie sił do ponownego natarcia :)

      Usuń
    3. Niestety najczęściej jest tak, że w stresie popełniamy takie błędy, które okazują się niemal głupotami, ale jednak przeważają nad wszystkim. Teraz to już nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Muszę się przyłożyć i napisać tak żeby zdać :-)

      Usuń
  5. noo wiadomo rozczarowanie jest - ale uda się następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń