wtorek, 17 września 2013

47.

Maniuś w niedzielę wrócił do swojego domu. Nie przypuszczałam nawet, że w zaledwie ciągu trzech tygodni można tak bardzo przywiązać się do zwierzaka. Najzwyczajniej w świecie ogarnął mnie smutek jak A. przyjechała go odebrać, ale z drugiej strony wiedziałam, że i tak został u nas tydzień dłużej niż było to ustalane na początku. Na chwilę obecną nie mogę sobie pozwolić na zwierzaka na stałe, ale kto wie, może kiedyś.

Przed nami ostatnie dni lata, co prawda słyszałam w radiu, że ponoć ma być jeszcze ładnie, ale z prognozami nigdy nic nie wiadomo. Jak na razie pada i zrobiło się zimno. Nie przepadam za jesienią, dosyć często mnie przytłacza. Osobiście wolę wiosnę, kiedy robi się ciepło, pojawiają się pierwsze przebiśniegi, ale jest jak jest, po lecie nadchodzi jesień i na to wpływu nie mamy.

Po ponad miesięcznej przerwie wróciłam do picia pokrzywy, podcięłam też włosy, które i tak były krótkie, ale po tych moich kombinacjach z robieniem trwały, nieudanej zresztą, niestety moje włosy zostały nadwyrężone więc teraz staram się je regularnie podcinać. W marcu po wyjściu ze szpitala strasznie zaczęły mi się sypać, przez przypadek trafiłam na bloga o pielęgnacji włosów i tam przeczytałam m.in. o piciu herbatki z pokrzywy i wcierce do włosów Jantar. Podeszłam do tego dosyć sceptycznie, ale że już nie miałam pomysłu co robić to zaryzykowałam i najpierw przez 3 tygodnie wcierałam Jantara, po czym zaczęłam pić systematycznie pokrzywę i naprawdę, szczerze polecam. Może i włosy nie przestały mi całkiem wypadać, co raczej jest normalne, ale podczas czesania nie zostawiam już na szczotce garści włosów.

25 komentarzy:

  1. Polecam skrzyp w tabletkach - jedno opakowanie i zupełnie inne włosy. Przynajmniej na moje podziałał wręcz cudownie.
    Ściskam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dziękuję. Pewnie skorzystam z rady, ale to za jakiś dłuższy czas, jak już skończę herbatkę i zrobię przerwę, bo nie chcę wszystkiego na raz mieszać. W zeszłym roku przegięłam ze skrzypowitą, nie wiedziałam, że muszę zrobić przerwę i tak łykałam i łykałam, aż zaczął dokuczać mi ból brzucha. Koniec końcem okazało, że to od tych tabletek.
      Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Ja zanim trafiłam na włosowego bloga miałam piękne, zdrowe, lśniące włosy. Zaczęłam je "ulepszać" i teraz połowa mi wypadła, a te co zostały są suche, puszące się i rozprostował się cały skręt jaki miałam. A że włosy mam długie to i długa droga przede mną do 'odzyskania' włosów.
    A ta końcówka lata to taka zbyt jesienna jak dla mnie :( Tęsknię za upałami...
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego sceptycznie podchodzę do wszystkich porad wyczytanych na tych blogach. Sama mam cienkie włosy i wolę za bardzo nie eksperymentować.
      Oj i ja tęsknię za upałami :(
      Buziaki ;*

      Usuń
  3. Też bardziej lubię wiosnę. Jesień lubię ale taką złotą, bez deszczu :)

    Może chomika sobie kupisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze ta "Złota Jesień" się pojawi, oby. Byłoby to zdecydowanie lepsze aktualnej pogody ;-)
      Co prawda nakręciłam się na kociaka, ale może rzeczywiście powinnam się zastanowić nad np. chomikiem, hmmm ...
      ;*

      Usuń
    2. Jak znajdziesz czas to napiszę Tobie teorię o kocie ;)

      Usuń
    3. Yyy, teorię o kocie? Aż mnie zaciekawiłaś ;-)

      Usuń
  4. Oj tak zwierzaczki mają do do siebie ze uzależniają i ciężko się z nimi rozstać:)
    A widzisz dobrze wiedzieć mam pokrzywę w szafce to sobie zaraz zaparzę mi też strasznie wypadają włosy po ciąży nawet ścięłam na chłopaka;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego właśnie doświadczyłam.
      Ja piję jedną szklankę dziennie takiej herbatki, tylko wiadomo trzeba być w miarę systematycznym. W zeszłym roku łykałam Skrzypowitę, ale przyznam, że zwykła herbatka bardziej mi pomogła niż te tabletki. Mam nadzieję, że i Tobie pomoże :*

      Usuń
  5. Niestety lato zbyt szybko minęło jak dla mnie...Trzeba teraz się szykować na jesień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. :-) Lubię tą herbatkę. I picie jej weszło mi już chyba w nawyk :D

      Usuń
  7. I ta pokrzywa naprawdę pomaga? Bo jantara używałam, ale nie widziałam efektów.
    Co do zwierzaków to świetnie Cię rozumiem. Sama mam psa i jak nam zaginęła to w domu było tak pusto...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi pomogła, ale wiadomo każdy organizm inaczej reaguje. Jak sama zauważyłaś, na przykładzie Jantara ;-)

      Usuń
  8. patrząc na to co dzieję się za moim oknem aż trudno mi uwierzyć w te ostatnie dni lata...za zimno! brrr...
    a z tą pokrzywą to nie wiedziałam :) jednak w internecie można się dowiedzieć też i mądrych rzeczy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pogoda bardziej przypomina chwilami późną jesień niż koniec lata, ale od wtorku ma być cieplej ;-)

      Oj tak, w internecie można się czasem dowiedzieć rzeczy, które są przydatne.

      Pozdrowienia ;*

      Usuń
  9. Nie wyobrażam sobie mojego przyszłego domu bez kota. Już teraz muszę żyć bez zwierzaka, co mnie wykańcza. Ale jeszcze trochę, dam radę :D

    Muszę wypróbować tą herbatę z pokrzywy, może ona pomoże...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co się odwlecze to nie uciecze, jak to się mówi :D

      Warto spróbować, jak pomoże to super, a jak nie to przynajmniej nie wydasz nie wiadomo ile kasy, w Kauflandzie zapłaciłam za nią 2,49 ;-)

      Usuń
    2. Haha, toż to cały majątek!!! :D

      Usuń
  10. Ja nie wyobrażam sobie dzisiejszego dnia, kiedy pójdę do pracy i nie wiem o której wrócę, a moja kotka będzie w tym czasie sama. Jak wychodzę do wc to podchodzi pod drzwi i miauczy za mną :D ale kazałam rodzicom zaglądać do niej :-)

    Ja tak jak Ty, wolę wiosnę od jesieni. To taka smutna pora roku.. aczkolwiek bywa czasami ładna.

    To dobrze, że Jantar pomógł. Chociaż troszkę. Mi włosy po zimie bardzo zaczęły wypadać, ale nic nie stosowałam. Same przestały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czemu nie mozesz sobie pozwolic na zwierzaka?
    ja zdecydowanie bardziej wole wiosne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy małe mieszkanie, a poza tym jak jeżdżę na rehabilitację, to nie ma mnie po 4 tyg. i ten argument taty zaważył.

      Usuń