poniedziałek, 21 października 2013
51.
Zaczęłam zastanawiać dlaczego w lutym byłam tak zauroczona, a teraz zaledwie po kilku spotkaniach mam dosyć. Nie wiem, może dlatego, że wtedy nie zdążyłam z nim wystarczająco długo porozmawiać, zanim przestał się odzywać. Dałam mu szansę, ale oprócz zwykłej znajomości nic poważniejszego z tego nie wyniknie. Tego akurat jestem pewna, a nie chcę się do niczego zmuszać, wychodzę z założenia, że nic na siłę.
W piątek wybrałam się do Wałbrzycha, którego zupełnie nie znam i w ciemno tak trochę jechałam, ale o dziwo szybko dotarłam do celu. Od czerwca nie miałam w ogóle kontaktu ze znajomą, z którą w sumie w miarę systematycznie utrzymywałam ten kontakt od 1,5 roku. Pisałam, dzwoniłam, niestety bez odpowiedzi. Zaczęłam się martwić, bo nie wiedziałam czy coś się stało czy może to ona postanowiła zerwać znajomość i w końcu tak z dnia na dzień postanowiłam pojechać. Nikogo niestety nie zastałam, z czym w sumie się liczyłam, więc zostawiłam karteczkę we drzwiach i po godzinie czekania wróciłam. Natomiast w sobotę po południu doczekałam się odzewu :-) Opłacało się jednak jechać, bo w zasadzie dzięki tej prośbie o kontakt zostawionej w drzwiach się odezwała i wszystko zostało wyjaśnione.
Od poniedziałku zaczęłam jeździć na ćwiczenia, zapisałam się też na rehabilitację na NFZ, na 28 maja. Co nawet już mnie nie dziwi.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
czasem warto powalczyć o znajomość ale zastanawiam się jaki musi być powód żeby z dnia na dzień zakończyć znajomość.....
OdpowiedzUsuńPamiętam jak byłam na stażu w rehabilitacji to te terminy były chore ale najlepsze jest to że spokojnie można by było przyjąć więcej pacjentów żeby czas szybko leciał w pracy ale nfz nie refunduje więcej:/ i jak tu żyć?? w takim kraju??
Powód poznałam, ale przyznam, że tak trochę ciężko mi w to uwierzyć, w to co usłyszałam oczywiście ....
UsuńZ funduszem i jego limitami to jest jakaś masakra, noo dosłownie zaczyna mnie to wszystko przerażać :/
skoro uważasz,że nic z tego nie będzie, to faktycznie nie ma co tego ciągnąc na siłe :) wyjaśnione i znów macie ze sobą kontak - fajnie! pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńLepiej na początku wszystko określić niż to ciągnąć i się męczyć, a wiadomo im dalej w las, tym więcej drzew ...
Usuń;*
Ja ostatnimi czasy straciłam kontakt z dwoma bliskimi mi osobami i nie wiem co się z nimi dzieje a to bardzo boli. Dobrze ze tobie sie udało znowić kontaky. Zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńZawsze możesz jakoś próbować nawiązać ten kontakt na nowo, ja już nie wiedziałam co mam zrobić, więc pojechałam osobiście i chyba dopiero to przyniosło efekt.
UsuńNajwazniewjsze ze udalo sie skontaktowac z kolezanka :) i oby ten kontakt siee juz nie urwal :)
OdpowiedzUsuńTak, to prawda i najważniejsze jest też to, że u niej wszystko dobrze :-) Jak sama napisałaś, oby już ten kontakt się już nie urwał ... oby :-)
UsuńCzasem tak bywa, że nie iskrzy ... znajdziesz takiego przy którym będzie tak iskrzyło, że wióry polecą :P
OdpowiedzUsuńFajnie tak odnowic kontakt po długim czasie :)
Może by zaiskrzyło, ale jednak pewna cecha charakteru nad wszystkim zaważyła, ale może lepiej, że na początku znajomości .... Miejmy jednak nadzieję, że kiedyś znajdę takiego, przy którym te wióry jednak polecą :D :P
UsuńKiedyś miałam podobną sytuację, po kilku spotkaniach...emocje opadły i zainetersowanie moje też aż się dziwiłam co ja w nim widziałam i co mnie pociągało...czasami po prostu chemia nie ta i tyle:D
OdpowiedzUsuńW przeciwieństwie do mnie jego emocje nie opadły, ale jednak w przede wszystkim muszę patrzeć na siebie ;-)
UsuńA może po prostu doszłaś do wniosku, że koleś nie jest wart świeczki?:)
OdpowiedzUsuńTo już chyba nikogo mieszkającego w Polsce nie dziwi.. Kurczę, zaintrygowałaś mnie tą sprawą :D
OdpowiedzUsuń