Dopiero były święta a tu już prawie połowa lutego. W sumie nic specjalnego się nie dzieje, w zasadzie każdy dzień wygląda podobnie.
Rano załatwiam to co mam do załatwienia, jeśli tak owe sprawy mam, od kilku tygodni też staram się ćwiczyć do południa. Po południu kawa u N. a następnie 2,5 albo 3 godz. spędzone na pomocy M. Weekendy zaś albo w szkole albo w domu i tak to leci.
W zeszłym tyg. dostałam od neurologa skierowanie na angio - TK i rezonans głowy. Na to pierwsze badanie zapisałam się stosunkowo szybko, bo na 31 marca, zaś z rezonansem już sprawa taka prosta nie jest.
W przychodni, do której jestem zapisana termin jest na za rok, więc obdzwoniłam Wrocław i Nysę, do Wałbrzycha się nie dodzwoniłam. Ogólnie terminy wahają się między czerwcem a listopadem. Oczywiście prywatnie niemal od razu, ale prywatnie wiadomo wiąże się z dużymi kosztami, na które w obecnej sytuacji pozwolić sobie nie mogę. W końcu zapisałam się na lipiec w EuroMediCare we Wrocławiu, oprócz Nysy to było jedyne miejsce gdzie była możliwość zapisania się telefonicznie, w pozostałych miejscach rejestrować trzeba się osobiście.
Jakiś czas temu dostałam od koleżanki zaczyn wraz z przepisem na zrobienie chlebka Watykańskiego, który ponoć przynosi szczęście, w co no nie wierzę, ale pobawić się nie zaszkodzi. Tak więc przez tydzień dodawałam składniki, mieszałam itd., po czym nadszedł dzień pieczenia, i co wyszło? Pyszne ciasto z kawałkami czekolady :-) Chyba odkryłam w sobie talent kulinarny :D Chociaż ponoć to ciasto nie mogło się nie udać :P
o nie słyszałam o takim chlebie Wtykańskim może jakiś przepisik skoro takie dobre wyszło??
OdpowiedzUsuńa co do naszej służby zdrowia to nawet szkoda pisać... czyli co 6 miesięcy czekania Ci zostało:/ porażka totalna a ile prywatnie kosztuje tak z ciekawości?
Zeskanuję i wyślę Ci na maila przepis, może być? ;-) Ponoć za 5 miesięcy mają dzwonić z dokładnym terminem jakoś tydzień przed, bo jeszcze trzeba wykonać kilka dni przed badanie krwi. Prywatnie to wychodzi 600/700 zł, w sumie zależy też gdzie, ale tak od 600 zł (z kontrastem) się zaczyna.
Usuńok bardzo poproszę anulka23@onet..pl
Usuńa ceny absurdalne przy naszych zarobkach:/
To w takim razie najpóźniej jutro do południa możesz spodziewać się maila ode mnie ;-)
UsuńNie zaprzeczę, ceny są absurdalne, inaczej tego nazwać nie można. Na dzień dzisiejszy mam niewiele więcej renty rodzinnej, a nawet pracując, i powiedzmy zarabiając tą najniższą krajową też byłoby ciężko wydać taką kwotę.
dobrze,że mimo to załatwiłaś tą wizytę, naprawdę teraz o pomoc medyczną jest cholernie trudno. chleb Watykański? nigdy nie jadłam.
OdpowiedzUsuńTeraz to w zasadzie o wszystko jest bardzo trudno. Powiem Ci, że ja też nigdy o takim chlebie nie słyszałam (do niedawna) i przez przypadek dostałam zaczyn żeby go upiec ;-)
UsuńKochana służba zdrowia jest fatalna w polsce dobrze o tym wiem niestety... zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńOd 3 lat chodzę od lekarza do lekarza, więc i ja coś wiem na ten temat niestety ... A z roku na rok chyba jest coraz gorzej cokolwiek załatwić.
Usuńoj tak co raz gorzej...zapraszam do siebie
Usuńno to czas próbować nowych przepisów, skoro talent kulinarny został odkryty;) ;*
OdpowiedzUsuńHehe też o tym właśnie pomyślałam ;-)
UsuńNajwazniejsze ze chlebek wyszedl :) na pewno byl smaczny :) z ta polsak sluzba zdrowia to juz naprawde szkoda slow :*
OdpowiedzUsuńBałam się, że wyjdzie zakalec :P ale faktycznie nawet był smaczny ;-) No niestety służba zdrowia to jest niestety temat nie do ogarnięcia ...
UsuńJa niedawno robilam ciasto i salatke do pracy i jak nie balam sie ze salatka nie wyjdzie tak panikowalm, ze ciasto nie wyjdzie, ale jednak sie udalo i wyszlo ;)
UsuńCzasem panikujemy zupełnie bezpodstawnie, ale cóż zależy nam żeby coś co robimy się udało ;-)
UsuńCzerwiec? jak na polską służbę zdrowia nie jest źle :)
OdpowiedzUsuńo nieee, tylko nie ten chlebek :P
W sumie to lipiec, no ale dużej różnicy nie ma .... A no nie jest źle, bo to jednak jeden z najkrótszych terminów.
UsuńEj, dlaczego nie ten chlebek? ;> ;-)
O chlebku już Ci wytłumaczyłam ale zapomniałam dodać zdziwienie, że zrobiłaś je z czekoladą :)
UsuńJa tak miałam w przepisie, tzn. żeby dodać czekoladę :D
UsuńChlebek watykański kojarzy mi się z dzieciństwem :-) Pamiętam jak dostałam kawałek chlebka i zaczyn do zrobienia swojego. Może w 1/100000000000 masz tam trochę szczęścia ode mnie! :D
OdpowiedzUsuńA no, kto wie, całkiem możliwe :D
UsuńEwcia będzie dobrze:) zapraszam do siebie handmade rękodzieło szydełkowe:) http://magiczne-szydelkowanie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńKasiula, zaraz do Ciebie zajrzę :-)
UsuńDużo zdróweczka Ci życzę, wierzę, że wszystko będzie dobrze:)
OdpowiedzUsuńTalent kulinarny - przyjemnie brzmi ^^