poniedziałek, 10 lutego 2014

58.

Dopiero były święta a tu już prawie połowa lutego. W sumie nic specjalnego się nie dzieje, w zasadzie każdy dzień wygląda podobnie.

Rano załatwiam to co mam do załatwienia, jeśli tak owe sprawy mam, od kilku tygodni też staram się ćwiczyć do południa. Po południu kawa u N. a następnie 2,5 albo 3 godz. spędzone na pomocy M. Weekendy zaś albo w szkole albo w domu i tak to leci.

W zeszłym tyg. dostałam od neurologa skierowanie na angio - TK i rezonans głowy. Na to pierwsze badanie zapisałam się stosunkowo szybko, bo na 31 marca, zaś z rezonansem już sprawa taka prosta nie jest.

W przychodni, do której jestem zapisana termin jest na za rok, więc obdzwoniłam Wrocław i Nysę, do Wałbrzycha się nie dodzwoniłam. Ogólnie terminy wahają się między czerwcem a listopadem. Oczywiście prywatnie niemal od razu, ale prywatnie wiadomo wiąże się z dużymi kosztami, na które w obecnej sytuacji pozwolić sobie nie mogę. W końcu zapisałam się na lipiec w EuroMediCare we Wrocławiu, oprócz Nysy to było jedyne miejsce gdzie była możliwość zapisania się telefonicznie, w pozostałych miejscach rejestrować trzeba się osobiście.

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki zaczyn wraz z przepisem na zrobienie chlebka Watykańskiego, który ponoć przynosi szczęście, w co no nie wierzę, ale pobawić się nie zaszkodzi. Tak więc przez tydzień dodawałam składniki, mieszałam itd., po czym nadszedł dzień pieczenia, i co wyszło? Pyszne ciasto z kawałkami czekolady :-) Chyba odkryłam w sobie talent kulinarny :D Chociaż ponoć to ciasto nie mogło się nie udać :P


24 komentarze:

  1. o nie słyszałam o takim chlebie Wtykańskim może jakiś przepisik skoro takie dobre wyszło??
    a co do naszej służby zdrowia to nawet szkoda pisać... czyli co 6 miesięcy czekania Ci zostało:/ porażka totalna a ile prywatnie kosztuje tak z ciekawości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeskanuję i wyślę Ci na maila przepis, może być? ;-) Ponoć za 5 miesięcy mają dzwonić z dokładnym terminem jakoś tydzień przed, bo jeszcze trzeba wykonać kilka dni przed badanie krwi. Prywatnie to wychodzi 600/700 zł, w sumie zależy też gdzie, ale tak od 600 zł (z kontrastem) się zaczyna.

      Usuń
    2. ok bardzo poproszę anulka23@onet..pl
      a ceny absurdalne przy naszych zarobkach:/

      Usuń
    3. To w takim razie najpóźniej jutro do południa możesz spodziewać się maila ode mnie ;-)
      Nie zaprzeczę, ceny są absurdalne, inaczej tego nazwać nie można. Na dzień dzisiejszy mam niewiele więcej renty rodzinnej, a nawet pracując, i powiedzmy zarabiając tą najniższą krajową też byłoby ciężko wydać taką kwotę.

      Usuń
  2. dobrze,że mimo to załatwiłaś tą wizytę, naprawdę teraz o pomoc medyczną jest cholernie trudno. chleb Watykański? nigdy nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to w zasadzie o wszystko jest bardzo trudno. Powiem Ci, że ja też nigdy o takim chlebie nie słyszałam (do niedawna) i przez przypadek dostałam zaczyn żeby go upiec ;-)

      Usuń
  3. Kochana służba zdrowia jest fatalna w polsce dobrze o tym wiem niestety... zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od 3 lat chodzę od lekarza do lekarza, więc i ja coś wiem na ten temat niestety ... A z roku na rok chyba jest coraz gorzej cokolwiek załatwić.

      Usuń
    2. oj tak co raz gorzej...zapraszam do siebie

      Usuń
  4. no to czas próbować nowych przepisów, skoro talent kulinarny został odkryty;) ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Najwazniejsze ze chlebek wyszedl :) na pewno byl smaczny :) z ta polsak sluzba zdrowia to juz naprawde szkoda slow :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałam się, że wyjdzie zakalec :P ale faktycznie nawet był smaczny ;-) No niestety służba zdrowia to jest niestety temat nie do ogarnięcia ...

      Usuń
    2. Ja niedawno robilam ciasto i salatke do pracy i jak nie balam sie ze salatka nie wyjdzie tak panikowalm, ze ciasto nie wyjdzie, ale jednak sie udalo i wyszlo ;)

      Usuń
    3. Czasem panikujemy zupełnie bezpodstawnie, ale cóż zależy nam żeby coś co robimy się udało ;-)

      Usuń
  6. Czerwiec? jak na polską służbę zdrowia nie jest źle :)
    o nieee, tylko nie ten chlebek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to lipiec, no ale dużej różnicy nie ma .... A no nie jest źle, bo to jednak jeden z najkrótszych terminów.
      Ej, dlaczego nie ten chlebek? ;> ;-)

      Usuń
    2. O chlebku już Ci wytłumaczyłam ale zapomniałam dodać zdziwienie, że zrobiłaś je z czekoladą :)

      Usuń
    3. Ja tak miałam w przepisie, tzn. żeby dodać czekoladę :D

      Usuń
  7. Chlebek watykański kojarzy mi się z dzieciństwem :-) Pamiętam jak dostałam kawałek chlebka i zaczyn do zrobienia swojego. Może w 1/100000000000 masz tam trochę szczęścia ode mnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewcia będzie dobrze:) zapraszam do siebie handmade rękodzieło szydełkowe:) http://magiczne-szydelkowanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo zdróweczka Ci życzę, wierzę, że wszystko będzie dobrze:)
    Talent kulinarny - przyjemnie brzmi ^^

    OdpowiedzUsuń