Kwiecień, wiosna, śliczna pogoda, czego chcieć więcej? No właśnie ... Wychodzę, uśmiecham się, nawet staram się myśleć pozytywnie. Tylko ten mój optymizm zaczyna się gdzieś ulatniać. Jeszcze rano jest okej, ale popołudniami już czasem nie mam siły. A czym bliżej 30 kwietnia tym większą presję czasu zaczynam odczuwać.
W lutym łatwo nie było, marzec łaskawszy się nie okazał, a wiem, że i kolejne miesiące łatwiejsze nie będą ...
Niby mam zajęcie. Tymczasowe, ale jest. Jeszcze jest. W połowie marca już raz mnie odprawił, na "prośbę" swojej sporo starszej "bratniej duszy", której na oczy nigdy nie widział. Od początku miałam świadomość, że taki ktoś istnieje, jednak nie sądziłam, że dojdzie do takiej sytuacji.
Szybko się odezwał, bo już na drugi dzień. Niby wszystko wróciło do normy po kilku dniach. W dalszym ciągu chodzę i pomagam, ale nie potrafię zrozumieć jak można być pod tak ogromnym wpływem kogoś kogo się praktycznie nie zna. Też mam znajomych, których znam wyłącznie z bloga, ale nie wyobrażam sobie jak ktoś mi ot, tak każe zerwać z kimś kontakt, z kim widuję się na co dzień.
31 marca moja tomografia stanęła pod dużym znakiem zapytania, na miejscu okazało się, że jest duży problem z wkłuciem wenflonu. Na szczęście udało się. Nie wiem co bym zrobiła jakby mnie odesłali po prawie dwóch miesiącach czekania. W poniedziałek jadę po wynik.
Też kiedyś dałam się tak wmanewrować wiec po części rozumiem...
OdpowiedzUsuńWychodzi na to, że każdemu może się przydarzyć taka przygoda, a zaczyna się chyba od zwykłego zaufania, hmmm ...
UsuńTo nawet nie wiesz jak bardzo ludzie niektórzy są pod wpływem innych ludzi...ojj.
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, ale właśnie się o tym przekonuję. Jednak ja chyba nie jestem na takie coś podatna, tak mi się przynajmniej wydaje. Może przez to, że podchodzę z dużym dystansem niemal do każdego.
UsuńPo pierwszym zdaniu myślałam, że będzie coś pozytywnego ale im dalej w las...
OdpowiedzUsuńChyba Ci kupie na urodziny patelnię na tego delikwenta, chcesz? :)
Patelnia na urodziny powiadasz, prezent bez wątpienia wielofunkcyjny jak się okazuje ... W zasadzie to może się przydać, jak nie teraz to możliwe, że kiedyś jak już stracę cierpliwość ;-)
UsuńW jakim chcesz kolorze? żółta? zielona? różowa? :)
OdpowiedzUsuńOoo to mam jeszcze wybór w kolorach? To w takim razie może być żółta albo zielona ewentualnie ;-) :D Takie ładne, wiosenne kolory ....
UsuńJak tylko zechcesz to nawet kwiatki Ci na niej namaluję :D
UsuńNaprawdę to dla mnie zrobisz? :D Miałabym wtedy taki naprawdę wiosenny prezent :P
UsuńA widzisz jaka ja jestem :D
Usuń;*
UsuńTo ja zycze zeby optymiz sie nie ulatanial, niech on bezie caly czas...bo wiosna jest io dobrze jest :) i daj znac jak wynik
OdpowiedzUsuńW obecnej sytuacji ciężko trochę u mnie z tym optymizmem, powinnam jednak wyluzować trochę.
UsuńMyślałam o Tobie ostatnio!:) jak wyniki?:*
OdpowiedzUsuńa u mnie właściwie wszystko po staremu...więc nie wiem czy jest się czym chwalić;)
Ja właśnie też o Tobie myślałam, a w dodatku na blogu ciszaaa. Dobrze jednak, że nic się nie stało ;*
UsuńJest ciężko, takie czasy, ale nie damy się, prawda?
OdpowiedzUsuńPo każdej burzy wychodzi słońce, a po nocy przychodzi dzień.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Trzeba dążyć do przodu, mimo wszystko ...
UsuńI ja pozdrawiam ;*
zycze optymizmu mimo wszystko:) zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńDziękuję ;*
Usuń