środa, 28 maja 2014

70.

Tak jakoś mnie naszło na ten temat po rozmowie z Alicją, a mianowicie chodzi o? Diety. Kiedyś miałam taki czas na różne diety, szukałam, czytałam, nawet próbowałam stosować, ale u mnie w domu raczej nie ma mowy o stosowaniu diet, a już na pewno na dłuższą metę, dlatego sobie odpuściłam. 
Od jakiegoś czasu natomiast ... W sumie jem wszystko, nawet smażone (nie codziennie rzecz jasna), staram się nie podjadać między posiłkami a kolację jem o 17.00, chyba, że zdarza mi się zjeść coś poza domem, albo wrócę później to kolacji już nie jem, ewentualnie jakiś owoc. Do tego zielona herbata, którą wręcz uwielbiam :-) Rowerek stacjonarny no i ćwiczenia, chociaż w moim przypadku głównie jest to kilka z ćwiczeń na kręgosłup, wyuczonych w szpitalu. Na słodycze też sobie czasem pozwalam, oczywiście z umiarem, jednak kiedy mam "swoje dni" to niestety sobie trochę popuszczam ( to uczucie zjedzenia czegoś słodkiego jest czasem silniejsze ode mnie :/ ). O dziwo w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca ubyło 2 kg na wadze, to nie jest dużo, ale i tak się cieszę, bo raczej nastawiałam się przede wszystkim na utrzymanie wagi.

Noo a weekend minął całkiem przyjemnie. Sobotnie popołudnie spędziłam na grillu, zaś niedzielne minęło na oglądaniu filmów na DVD z koleżanką. Oj dawno nic nie oglądałam, może dlatego, że samej jakoś się nie chce, dużo bardziej wolę usiąść i poczytać jakąś książkę.

25 komentarzy:

  1. 2 kg to i tak dobry wynik:D zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza, że nawet na to nie liczyłam ;-) Dziękuję, zajrzę.

      Usuń
  2. Diety tez nie dla mnie...nigdy nie potrafilam wytrwać;)
    Filmu w samotności tez nie lubię oglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli możemy sobie podać rękę, zarówno w kwestii diet jak i filmów ;-)

      Usuń
  3. Cóż..ja nigdy nie stosowałam diety. Żadnej. Jednak znów muszę coś zrobić ze sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie polecam. Lepiej wprowadzić zmiany do swojego codziennego jadłospisu i zacząć ćwiczyć np. rower, długie spacery, basen, niż męczyć się specjalnymi dietami, które w zasadzie też kosztują.

      Usuń
    2. Rower - odpada. Nienawidzę. Dobrze byłoby mieć stacjonarny rower. To jeszcze jestem na tak. Hm basen - nie potrafię pływać.

      Usuń
    3. To mamy sporo wspólnego widzę, bo i ja dużo bardziej wolę stacjonarny (kupiłam na tablica.pl za 60 zł, może i używany, ale dobrze się sprawuje) niż taki normalny rower, a i pływać też nie umiem.

      Usuń
    4. Ooo ! To faktycznie, dużo nas łączy! :)) No właśnie , ja zaczęłam się ostatnio zastanawiać się nad kupnem...

      Usuń
    5. A hałasuje ten rowerek?

      Usuń
    6. Ja co prawda kupiłam używany rowerek, więc musiał zostać naoliwiony żeby cicho jeździł, ale ogólnie takie rowerki nie hałasują :-)

      Usuń
    7. Pytam, bo koleżanka mówiła, że takie tanie rowerki hałasują właśnie.

      Usuń
    8. Mój też trochę hałasował, ale mój tato, który jest specem od wszystkiego sprawił, że jeździ cicho :P Rowerek fajna sprawa, ale teraz chyba bym wybrała orbitreka, na którym ćwiczy się zarówno ręce jak i nogi.

      Usuń
  4. Jakie filmy oglądałyście? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecność i Millerów. Ten pierwszy film jest z kategorii horrorów, jednak doszłam do wniosku, że niestety ta tematyka już nie jest dla mnie, zaś drugi to komedia i jak najbardziej polecam, naprawdę można się pośmiać ;-)

      Usuń
  5. Pozostaje życzyć wytrwałości i powodzenia :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyda się. Noo i oczywiście wzajemnie ;-) ;*

      Usuń
  6. a ja od jakiegos miesiaca jem polowe tego co jadlam zawsze (przykładowo jak jadlam 2 kromki to teraz jem jedna) , jezdze na rowerze (nie stacjonarnym) jak dopisuje pogoda i troche cwicze, nie jem slodyczy, mniej slodze i waga spada, zeszlo mi prawie 6 kg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to masz dobrą przemianę materii :-) Prawie 6 kg w miesiąc, gratuluję :* Muszę się oduczyć całkowicie jeść słodycze, chociaż nie wiem czy aby w moim przypadku to jest wykonalne.

      Usuń
  7. Nie sadze zebym miala az taka dobra przemiane materii ale na pewno jestem konsekwentna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj na pewno :) ale coraz trudniejsze to jest...ladnie tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też nigdy nie byłam na diecie za bardzo lubię jeść co widać;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wcale nie jest tak źle ;) :* Swoją drogą to też lubię dobrze zjeść :P ;) Nooo i niestety zdarza mi się zajadać stres słodyczami na co muszę jednak uważać.

      Usuń