Tak jakoś mnie naszło na ten temat po rozmowie z Alicją, a mianowicie chodzi o? Diety. Kiedyś miałam taki czas na różne diety, szukałam, czytałam, nawet próbowałam stosować, ale u mnie w domu raczej nie ma mowy o stosowaniu diet, a już na pewno na dłuższą metę, dlatego sobie odpuściłam.
Od jakiegoś czasu natomiast ... W sumie jem wszystko, nawet smażone (nie codziennie rzecz jasna), staram się nie podjadać między posiłkami a kolację jem o 17.00, chyba, że zdarza mi się zjeść coś poza domem, albo wrócę później to kolacji już nie jem, ewentualnie jakiś owoc. Do tego zielona herbata, którą wręcz uwielbiam :-) Rowerek stacjonarny no i ćwiczenia, chociaż w moim przypadku głównie jest to kilka z ćwiczeń na kręgosłup, wyuczonych w szpitalu. Na słodycze też sobie czasem pozwalam, oczywiście z umiarem, jednak kiedy mam "swoje dni" to niestety sobie trochę popuszczam ( to uczucie zjedzenia czegoś słodkiego jest czasem silniejsze ode mnie :/ ). O dziwo w ciągu ostatniego 1,5 miesiąca ubyło 2 kg na wadze, to nie jest dużo, ale i tak się cieszę, bo raczej nastawiałam się przede wszystkim na utrzymanie wagi.
Noo a weekend minął całkiem przyjemnie. Sobotnie popołudnie spędziłam na grillu, zaś niedzielne minęło na oglądaniu filmów na DVD z koleżanką. Oj dawno nic nie oglądałam, może dlatego, że samej jakoś się nie chce, dużo bardziej wolę usiąść i poczytać jakąś książkę.
2 kg to i tak dobry wynik:D zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńZwłaszcza, że nawet na to nie liczyłam ;-) Dziękuję, zajrzę.
UsuńDiety tez nie dla mnie...nigdy nie potrafilam wytrwać;)
OdpowiedzUsuńFilmu w samotności tez nie lubię oglądać.
Czyli możemy sobie podać rękę, zarówno w kwestii diet jak i filmów ;-)
UsuńCóż..ja nigdy nie stosowałam diety. Żadnej. Jednak znów muszę coś zrobić ze sobą ;)
OdpowiedzUsuńI nie polecam. Lepiej wprowadzić zmiany do swojego codziennego jadłospisu i zacząć ćwiczyć np. rower, długie spacery, basen, niż męczyć się specjalnymi dietami, które w zasadzie też kosztują.
UsuńRower - odpada. Nienawidzę. Dobrze byłoby mieć stacjonarny rower. To jeszcze jestem na tak. Hm basen - nie potrafię pływać.
UsuńTo mamy sporo wspólnego widzę, bo i ja dużo bardziej wolę stacjonarny (kupiłam na tablica.pl za 60 zł, może i używany, ale dobrze się sprawuje) niż taki normalny rower, a i pływać też nie umiem.
UsuńOoo ! To faktycznie, dużo nas łączy! :)) No właśnie , ja zaczęłam się ostatnio zastanawiać się nad kupnem...
UsuńA hałasuje ten rowerek?
UsuńJa co prawda kupiłam używany rowerek, więc musiał zostać naoliwiony żeby cicho jeździł, ale ogólnie takie rowerki nie hałasują :-)
UsuńPytam, bo koleżanka mówiła, że takie tanie rowerki hałasują właśnie.
UsuńMój też trochę hałasował, ale mój tato, który jest specem od wszystkiego sprawił, że jeździ cicho :P Rowerek fajna sprawa, ale teraz chyba bym wybrała orbitreka, na którym ćwiczy się zarówno ręce jak i nogi.
UsuńJakie filmy oglądałyście? :)
OdpowiedzUsuńObecność i Millerów. Ten pierwszy film jest z kategorii horrorów, jednak doszłam do wniosku, że niestety ta tematyka już nie jest dla mnie, zaś drugi to komedia i jak najbardziej polecam, naprawdę można się pośmiać ;-)
UsuńPozostaje życzyć wytrwałości i powodzenia :):*
OdpowiedzUsuńPrzyda się. Noo i oczywiście wzajemnie ;-) ;*
Usuńa ja od jakiegos miesiaca jem polowe tego co jadlam zawsze (przykładowo jak jadlam 2 kromki to teraz jem jedna) , jezdze na rowerze (nie stacjonarnym) jak dopisuje pogoda i troche cwicze, nie jem slodyczy, mniej slodze i waga spada, zeszlo mi prawie 6 kg
OdpowiedzUsuńOoo to masz dobrą przemianę materii :-) Prawie 6 kg w miesiąc, gratuluję :* Muszę się oduczyć całkowicie jeść słodycze, chociaż nie wiem czy aby w moim przypadku to jest wykonalne.
UsuńNie sadze zebym miala az taka dobra przemiane materii ale na pewno jestem konsekwentna :)
OdpowiedzUsuńI tą cechę się ceni :-)
UsuńOj na pewno :) ale coraz trudniejsze to jest...ladnie tutaj :)
OdpowiedzUsuńNie wątpię ... Aaa dziękuję ;*
Usuńja też nigdy nie byłam na diecie za bardzo lubię jeść co widać;P
OdpowiedzUsuńOj wcale nie jest tak źle ;) :* Swoją drogą to też lubię dobrze zjeść :P ;) Nooo i niestety zdarza mi się zajadać stres słodyczami na co muszę jednak uważać.
Usuń