Jakiś czas temu miałam okazję być świadkiem na bierzmowaniu, ogólnie uroczystość naprawdę dobrze została przygotowana, aczkolwiek jak ja widzę 16-letnie dziewczyny na 10 cm szpilkach, włosy ufarbowane, mini, to z całym szacunkiem, ale dla mnie to jest przegięcie. Gdy ja szłam do bierzmowania kilka lat temu taki strój był stanowczo zabroniony, co jak co, ale jest Kościół a nie rewia mody.
Cieszę się, że mogę pomóc M. w pracy, że mam z tego kilka groszy, zwłaszcza teraz kiedy nie mam już renty po mamie, a nie wiem kiedy znajdę pracę, ale kiedy tam idę i słyszę od jakiegoś czasu już niemal codziennie jak on mówi, że jego najlepsze lata już minęły itd., to już nawet nie mam ochoty się odzywać, bo wiem, że to na nic. Choćbym nie wiem jakich użyła argumentów to do niego i tak nic nie dociera, a przez to i mnie powoli zaczyna się ten nastrój udzielać.
Co do ubioru....fakt. Kościół to miejsce osób wierzących. Tam przychodzić na mszę, być bliżej Boga ( mówię tutaj o ludziach wierzących), więc mini to dla mnie przesada...
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę, zwłaszcza, że bierzmowanie to nie jest taka zwykła msza i to też powinno się brać pod uwagę.
Usuńu nas jest obowiązkowy strój do bierzmowania góralski więc wszystkie laski ubierają spódnice w kwiaty i gorset i kierpce nie ma rewii mody i to jest dla mnie ok bo jak sama napisałaś są i takie przypadki gdzie dekold do pępka i mini....
OdpowiedzUsuńTak też powinno być, przynajmniej wszyscy są jednakowo ubrani i nie ma czegoś takiego jak "kto bardziej się wystroił". Swoją drogą to aż mnie zaciekawiłaś tym wyglądem góralskiego stroju :)
Usuńniestety strasznie ciężko jest z pracą :(
OdpowiedzUsuńNie da się zaprzeczyć, ale trzeba szukać do skutku.
UsuńMam nadzieje,że coś znajdzies:D Ja się długo naczekałam ale się doczekałam to i ty się doczekasz
OdpowiedzUsuńI ja mam taką nadzieję, chociaż już biorę to pod uwagę, że pewnie będę też trochę czekała zanim się doczekam.
UsuńM. to twój chłopak?/mąż?
OdpowiedzUsuńTo mój znajomy, nic więcej.
Usuńo widzisz ciężko z tym stażem... ale może w końcu się uda. a jeśli chodzi o bierzmowanie to masz rację, tak niestety jest ;/ dziewczyny ubierają się jak na dyskotekę do samego kościoła, wystarczy popatrzeć w niedziele.
OdpowiedzUsuńJak tak się zastanawiałam jeszcze jakiś czas temu nad stażem to prawdę mówiąc to wszystko wydawało się o wiele łatwiejsze, jednak myliłam się, ale tak jak napisałaś, może w końcu się uda i tego też się trzymajmy.
Usuńmnie samą przeraża skończenie studiów i szukania stażu. Wiadomo jak z tym ciężko jest...
UsuńA no ciężko, ale trzeba być dobrej myśli ;*
UsuńJa wierzę w pozytywne jutro.
OdpowiedzUsuńNie poddawaj się i próbuj sama szukać, jak najbardziej samodzielnie i także niezależnie od 'pomocników/pośredników'. A może praca zdalna, szukanie zleceń w sieci (istnieją serwisy/portale gdzie można wyszukiwać takie zlecenia) ?
Wiem, że łatwo się pisze i 'papier wszystko przyjmie'.
Niech się uda.
Nie ma co się oszukiwać, na UP mogę liczyć jedynie w minimalnym stopniu. Wiem, że przede wszystkim to ja muszę aktywnie się tym zająć, innej opcji nie ma. A wiesz, że nie wiedziałam o tych zleceniach w sieci? Dopiero jak napisałeś okazało się, że takie strony są, dziękuję :-)
UsuńKurcze to dziwne, że tylko 2 oferty mieli. A Ty w Ś-cy byłaś? Bo oni zwykle pod koniec maja mieli wysyp ofert, bo jakoś w tym czasie dostają kasę na staże.
OdpowiedzUsuńA na takich jak ten M to jest prosty sposób. Jak tylko znowu zacznie marudzić, to z uśmiechem na twarzy przytaknij, ze ma rację, marudź jeszcze bardziej niż on i twórz niezwykle czarne wizje jego przyszłości :) i tak do oporu. Sprawdziłam na koledze z pracy :)
Tylko, że my mamy w swoim powiecie Urząd Pracy, gdzie oczywiście jestem zarejestrowana. Nie wiem czy aby w ogóle mogłabym korzystać z usług UP w Świdnicy, hmmm ... Oczywiście nie wiem czy tak będzie, ale możliwe, że i u nas coś pojawi się w czerwcu, bo na stronie widziałam, że do 31 maja mają być składane wnioski przez pracodawców.
UsuńMyślisz, że taki sposób będzie odpowiedni, żeby mi się tylko jeszcze bardziej nie zdołował, chociaż jak ma tak się przez cały czas powtarzać w kółko jedno i to samo to może warto spróbować, może w końcu zmieni tok myślenia ;-)
jak się słyszy od innych głupoty, które samemu się wygaduje to brzmią one zupełnie inaczej...Tylko najważniejsze to mówić je ze śmiechem, żeby faktycznie nie wziął ich na poważnie.
UsuńNo a ten UP skoro masz u siebie to Ś-ca Cię niestety nie przygarnie, a szkoda bo ofert staży zwykle mają dużo.
Głupoty to może są dla mnie i dla innych, którzy to słyszą, a wiedzą jak jest, ale on jest przekonany, że jest tak jak mówi. Z tym śmiechem też będę musiała uważać, bo to nigdy nic nie wiadomo, ale możliwe, że jednak to coś da.
UsuńU nas to raczej miasteczko niż miasto, więc może dlatego jest mało ofert staży.
no właśnie, z tymi ludźmi to różnie bywa. Ostatnio przekonałam się jak niektórzy są słabi. z pozoru wydaje się, że niby nic a ktoś ma myśli tak czarne, że prowadzą do tragedii :( nigdy nie wiadomo, co komu do głowy strzeli.... mam nadzieje, że jemu nic głupiego.
UsuńOj i ja mam taką nadzieję, ale z drugiej strony trzeba też pamiętać, że jest pod dużym wpływem tej swojej "bratniej duszy" i nie wiadomo z kolei jak ona go "motywuje.". Skomplikowane to wszystko :/
UsuńUrząd urzędem. Zdarza się, że zaproponują coś ciekawego, ale dobrze, że sama też szukasz. Rozsiewaj oferty - któraś w końcu padnie na dobry grunt i wykiełkuje. Może ta dziesiąta, może ta setna, ale prędzej czy później znajdziesz swoje miejsce pracy.
OdpowiedzUsuńCo do wyrzekań kolegi: Niestety frustracja dopada coraz więcej osób i tworzy się spirala wzajemnego dołowania się. Jeśli można komuś sfrustrowanemu pomóc, to OK, ale jeśli nie można, to trzeba uważać, by nie dać się wciągnąć w taki dół. Czasem wystarczy podnieść głowę do góry, by dostrzec słońce, albo uśmiechnąć się do kogoś, by wywołać uśmiech na jego twarzy. Wiem, bo tego doświadczyłam - z obu stron. Oczywista oczywistość, ale trzeba jednak ją odkryć.
Ściskam!
Jak już zarejestrowałam się w UP to przekonałam się, że czeka mnie długa droga, zanim odnajdę to "swoje miejsce", ale wiem też, że trzeba szukać, bo siedząc i narzekając nic nie znajdę.
UsuńJuż swojemu koledze próbowałam co nieco wytłumaczyć, ale do niego to jak grochem o ścianę niestety. Wydaje mi się, że przede wszystkim to on sam powinien chcieć sobie pomóc, a ja, no cóż, jednak chyba nie jestem osobą, która w tym przypadku potrafi pomóc.
Czemu nie masz już renty?
OdpowiedzUsuńPonieważ skończyłam 25 lat, a że nie studiuję tylko uczę się w 2-letnim studium to renta rodzinna przysługiwała mi tylko do 25 urodzin.
UsuńI to jest właśnie największa niesprawiedliwość...
UsuńPrzepisy. Na to niewiele możemy poradzić.
Usuńkiedyś taki ubiór jak teraz dziewczyn z gimnazjum zaczynało się testować w połowie liceum
OdpowiedzUsuńDosłownie, w ogólne teraz to czasem ciężko odróżnić uczennicę gimnazjum od nauczycielki :/
Usuń