Toż to już zaraz połowa lipca. U mnie jednak bez większych zmian.
W ciągu tego miesiąca byłam na jednej rozmowie w sprawie stażu, i wszystko byłoby spoko gdyby nie duże problemy z dojazdem, a to też niestety muszę brać pod uwagę.
Na początku lipca miałam mieć MRI głowy. Miałam, bo jak się okazało jest 1,5 miesięczne opóźnienie i termin mam dopiero na 28 sierpnia.
Co najlepsze po tym jak ja w lutym się zapisałam na ten rezonans, w marcu pojechałam zapisać koleżankę i jeszcze się śmiałam, że może się stać, że ona będzie szybciej miała ten rezonans i stało się.
Przeważnie tak mam, że komuś zawsze coś załatwię bez problemu, pomogę i jest okej, ale żebym ja coś od razu sobie załatwiła nie ma szans, tak samo było z pomocą przy pisaniu prac zaliczeniowych, komuś zawsze pisałam na 5, ale o dziwo ja dostawałam 4 ze swoich :/
Aaa dzięki tej jakże urozmaiconej pogodzie właśnie dopadło mnie przeziębienie. Ktoś wie kiedy lato zagości na dłużej? ;-)
To moze niech Tobie cos zalawti to bedzie szybciej?
OdpowiedzUsuń;*
Następnym razem chyba właśnie o to ją poproszę, ale to chyba nie prędko, bo nawet jeśli dostanę skierowanie pod koniec września to wątpię żeby wtedy było jeszcze miejsce gdzieś na NFZ do końca roku.
Usuń;*
mysl pozytywnie na pewno sie uda :)
Usuńlato i katar?? no tak albo gorąco albo zimno nie ma pogody pośredniej.....
OdpowiedzUsuńW tym roku faktycznie nie ma pośredniej pogody, ze skrajności w skrajność, ale na to wpływu nie mamy.
Usuńkochana moze niech kolezanka tobie cos załatwi:D zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńZawsze zapytać mogę ;-) Niebawem pojawię się i u Ciebie.
UsuńHeh, też pomyślałam o jakiejś wymianie barterowej z kimś, komu miałabyś coś załatwiać. Wiem, że Cię to pewnie nie pocieszy, ale... w tym wszystkim dobrze, że termin na sierpień, a nie na przyszły rok na przykład (tak, przyswoiłam, że już i tak bardzo długo czekałaś).
OdpowiedzUsuńNieustająco trzymam kciuki za pracę. I za zmiany na lepsze - również.
Pozdrawiam
Muszę w końcu wprowadzić wymianę barterową, chociaż to może się nie spodobać moim znajomym, ale to już nie mój problem. A no, na ten rezonans czekam od 10 lutego no i w końcu sama tam zadzwoniłam, bo mieli dzwonić na początku lipca, a tu nic.
UsuńRównież pozdrawiam :*
To czas żeby ktoś teraz coś załatwił dla Ciebie ;)
OdpowiedzUsuńU mnie lato od kilku dni...po 40 stopni...:/
Tylko żeby oni byli tacy chętni do pomocy ...
UsuńOjej to, w której części Polski aż tyle stopni?
Szczecin :D
UsuńMam nadzieję, że lato rozgości się już od dziś ;-)
OdpowiedzUsuńTak sobie pomyślałam, że może teraz Ty powinnaś dawać komuś coś do napisania/załatwienia i wtedy będzie lepiej? :) A teraz widzę, że inni też to Ci sugerują :)
OdpowiedzUsuńDo napisania już raczej nie będę miała co dawać :P A jeśli chodzi o załatwienie czegokolwiek, to sama dobrze wiesz jak to u mnie jest z tym pomaganiem, przeważnie działa to w jedną stronę. Ale zaproponować taką wymianę zawsze można spróbować ;*
UsuńTo próbuj :*
Usuńtaś taś :D
Twoje dobre uczynki w końcu kiedyś do Ciebie wrócą - w każdym razie tego Ci życze, żeby i dla Ciebie ktoś coś załatwił :)
OdpowiedzUsuńJa już czasem sama nie wiem jak to będzie, ale trzeba wierzyć, że kiedyś te dobre uczynki wrócą, nawet jeśli miałoby to być w innej postaci.
Usuń;*
Ciekawe, że poprosić o coś dla kogoś też jest łatwiej niż poprosić o to dla siebie...
OdpowiedzUsuńSerdeczności :*
U mnie to jest chyba też to, że przeważnie wszystko muszę załatwiać sama i jeśli proszę o pomoc to już w takich podbramkowych sytuacjach, np. jeśli muszę coś załatwić daleko od domu, a wiem, że tam jest kiepski dojazd to muszę poprosić kogoś o zawiezienie i przyznam, że czasem nawet to nie jest dla mnie czasem proste.
Usuńno to faktycznie... jakiś pech Cię prześladuję czy co... ;-/
OdpowiedzUsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńPojawił się wpis, który Ciebie zainteresował.
Pozdrawiam,
http://baw-sie-dobrze.blogspot.com/