Tak naprawdę od dłuższego już czasu nie mam o czym pisać. Zrobiłam się strasznie monotematyczna, ale naprawdę nic się nie dzieje o czym mogłabym wspomnieć.
W międzyczasie byłam na kolejnej rozmowie na staż, szukali osoby na stanowisko "pomoc dla informatyka", a co się okazało, że jest to firma zajmująca się dostawą internetu i przede wszystkim praca byłaby terenie, po tym jak zostałam zapytana czy czuję się na siłach chodzić po dachach i montować anteny, podziękowałam.
Później dostałam skierowanie do Spółdzielni Mieszkaniowej z czego strasznie się ucieszyłam, praca nie ciężka i przede wszystkim mogłabym nabrać doświadczenia w administracji, ale się nie udało. Prezes na podstawie zostawionych skierowań wybrał ponoć jakiegoś chłopaka.
I to już była moja ostatnia szansa na staż, żadnego skierowania nie dostanę więcej, przynajmniej dopóki nie będę miała nowego orzeczenia o niepełnosprawności, ledwo dostałam to ostatnie, bo doczepili się właśnie do tego, że moje orzeczenie jest ważne tylko do końca października.
W połowie lipca przez tydzień pilnowaliśmy kota kolegi brata. Zwierzak bezproblemowy, w nocy przeważnie się bawił, zaś większość dnia przesypiał.
Natomiast od 1 sierpnia pilnuję koleżance mieszkania i zajmuję się jej zwierzakami, ale na szczęście w sobotę wieczorem już wracają. Musiałam przestawić się z godzinami wstawania. Także przez pierwszy tydzień wstawania o 5.30, spacerkami z pieskiem, kursowaniem między domem, M., i mieszkaniem B., po 22.00 już ledwo kontaktowałam.
W niedzielę zaś jadę do kuzynki na tydzień do Wrocławia, zająć się jej córą, podczas gdy ona będzie w pracy w ciągu dnia.
I tak to wszystko ogólnie wygląda.
czyli nie nudzisz się jednym słowem....
OdpowiedzUsuńszkoda że z tym stażem się nie udało a mówia że masz masz zaświadczenie o niepełnosprawności to od ręki jak widac gów.. prawda
Fakt, nie nudzę się ...
UsuńNo szkoda, już się nakręciłam, a tu nie wyszło. Przede mną komisja i nie jest powiedziane, że stopień zostanie przedłużony, dlatego nie chcą już mi dawać skierowań. A do zakładów pracy chronionej też na razie nie chcę zanosić CV, bo pewnie będzie taka sama sytuacja jak z UP :/
Obawiam się, że teraz to mając jedynie znajomości można coś szybciej zdziałać niż mając orzeczenie o niepełnosprawności i to mnie zaczyna przerażać.
Kochana przykro mi ze nie udało się ze stażem ale mam nadzieje ze coś znajdziesz:d zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńJeśli coś znajdę to chyba dopiero w listopadzie najwcześniej ...
UsuńA do mnie kiedy? :P
OdpowiedzUsuńStudiujesz? Szukałaś staży z Unii?
OdpowiedzUsuńTo teraz jestes we Wrocławiu?
OdpowiedzUsuńdziś mam taki sam nastrój jak Ty miałaś pisząc tą notkę ... ;|
OdpowiedzUsuńPrzepraszam Cię Ewciu, ze nie udalo sie nam spotkac ale mam dosc napietytydzien i cigale gdzies latam a jak nie lat to zawsze cos w domu mam do zrobienia... nie gniewaj sie :*
OdpowiedzUsuńNie wiem, co Ci napisać... Kiedyś będzie lepiej, zobaczysz :)
OdpowiedzUsuń