"Drogi Święty Mikołaju! Po pierwsze, wiem, ze nie spełniasz życzeń, tak samo jak dobre wróżki, spadające gwiazdy, czterolistne koniczynki, ileś-tam kropkowate biedronki i inne, różne, mniej bądź bardziej znane 'rzeczy', które według podań ludowych owe życzenia spełniają. I co to za różnica, czy napiszę do Ciebie, czy do Yeti, czy sobie wymyślę kogoś/coś jeszcze innego? Jak przecież szansa na spełnienie życzenia jest tak samo nikła ... Zupełnie, jakbym sobie życzyła czegoś totalnie nierealnego, jak 15 cm dłuższych nóg, albo mniejszego nosa. Wiesz czego bym chciała? Miłości. Takiej zwykłej, szczerej, szczęśliwej i prawdziwej. Emocjonalnej i fizycznej po równo. Może to dziwne, ale mimo wszystko w nią wierzę. Bo przecież nie wolno czegoś przekreślać tylko dlatego, że nas nie spotkało ..."
"Miłość jest jak cień człowieka, uciekasz, to cię goni, a kiedy ją gonisz ucieka, jak dzień, jak dzień..."
OdpowiedzUsuńMam nadzieje , że spełni się to twoje życzenie:) zapraszam do siebie
OdpowiedzUsuńPrzekażę Mikołajowi Twój list :D Tylko nie przegap prezentu, bo wiesz...pod poduszką się nie zmieści :D
OdpowiedzUsuńZapuka i do Twojego serca :)
OdpowiedzUsuńTuż za rogiem może czekać na ciebie. Nie martw się znajdzie się :)
OdpowiedzUsuńŚwięty Mikołaj to realny dobroczyńca - mam nadzieję, że zrozumie tak zakamuflowaną prośbę - i ją spełni :)
OdpowiedzUsuńI ja Ci życzę tej miłości , wielkiej, wspaniałej, szczerej. Zobaczysz, że przyjdzie czas kiedy nadejdzie :)
OdpowiedzUsuńZhycze CI aby splenilo sie Twoje zyczenie :) ale poradze Ci jedno, nie czekaj na milosc ona sama Cię znajadzie...ja nie szuklam a przyszla i trwa juz prawie 4 lata...
OdpowiedzUsuńAch ta miłość mam nadzieję że ją znajdziesz tego Ci życzę ona zawsze przychodzi w najmniej spodziewanym momencie;)
OdpowiedzUsuń