poniedziałek, 9 września 2013

46.

Czasem gdy wszystko jest na "nie" to tak ciężko jest być na "tak", ale wiem, zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba starać się myśleć pozytywnie, chociaż łatwo nie jest i nie oszukujmy się, nie będzie, a przynajmniej nic na to w obecnej sytuacji nie wskazuje. Pogodziłam się z tym, że przegrałam, bo cóż innego miałam zrobić, ale doprawdy nie wiem jak to dalej będzie.

W zeszłym tygodniu byłam u kosmetyczki na pierwszym zabiegu kwasem glikolowym, na twarz. Przyznam, że to jest już moje drugie podejście do kwasów, tym razem w innym gabinecie. W zeszłym roku miałam zrobione trzy zabiegi, niestety bez większych efektów, nie wiem może to była za mała ilość. W każdym bądź razie postanowiłam spróbować jeszcze raz, zwłaszcza, że dwa zabiegi pokryje voucher, który miałam w ramach projektu.


Hmmm ... weekend był piękny, obawiam się tylko, że to już były ostatnie takie ciepłe dni. Jesień zbliża się wielkimi krokami. Swoją drogą to mogłoby być ładnie chociaż do końca października, ale wiadomo jak to z pogodą bywa.
 
Na zdjęciu Maniuś :-) Opiekujemy się nim dopóki jego Pani nie wróci z urlopu. U nas jest od 23 sierpnia. Przyznam, że bałam się jak to będzie z aklimatyzacją, jednak szybko się zadomowił i nie było żadnego problemu. Jest taki grzeczny i mądry, no pieszczoch kochany. Większość dnia przesypia, w nocy buszuje. Ze zwierzakiem w domu jest jakoś tak wesoło.

 

25 komentarzy:

  1. Wystarczy spojrzeć na takiego Maniusia, by się uśmiechnąć - chcąc, nie chcąc :)
    Też bym chciała mieć w domu zwierzaka, ale na razie nie mogę...
    Pozdrawiam Cię serdecznie, a Maniusiowi posyłam głaska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest prawda, przez ostatnie dni nawet gdy nie miałam nastroju to wystarczyło, że Maniusio rano miałczał mi nad głową dopóki nie wstałam i po prostu w pewnym momencie no nie mogłam się nie uśmiechnąć :-)
      Co do zwierzaka to na stałe i ja nie mogę żadnego przygarnąć, ale kto wie, może kiedyś ...
      Pozdrawiam Cię Anno :*

      Usuń
  2. Fajny kociak, zawsze chciałam mieć kota, ale mieszkając w bloku to nie takie proste. Ale z tym, że ze zwierzakiem w domu jest o wiele weselej się zgodzę, mam psa i daje dużo radości:) Życzę powodzenia z zabiegami. I głowa do góry. Chociaż u mnie też wszystko na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, mieszkając w bloku niestety rzeczywiście nie jest to takie proste. Coś o tym wiem, ponieważ sama mieszkam w bloku i na chwilę obecną nie mogę sobie pozwolić na kociaka, na stałe. Dziękuję, mam nadzieję, że te zabiegi dadzą jakiś pozytywny efekt. Nie wiem jak to będzie, ale bądźmy dobrej myśli, ponoć po burzy zawsze wychodzi słońce ;*

      Usuń
  3. Kurczę, napisałam komentarz i gdzie on jest?

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa przepraszam, nie zauważyłam komunikatu o zatwierdzeniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, komentarze pojawiają się dopiero po zatwierdzeniu, także spokojnie, wszystko zostało przeczytane :-)

      Usuń
  5. zycietakpiekne10 wrz 2013, 10:14:00

    Pewnie, spróbuj zwłaszcza, że masz ten voucher ;)

    I u Mnie weekend był piękny, no ale wczoraj już deszcz, dziś pochmurno i zimno. Mam nadzieję, że jak już faktycznie ta jesień będzie, to będzie ładna..

    Moja kotka to jest takim małym potworem.. rano zawsze coś w nią wstępuje i biega jak szalona po całym domu :-) ale później się uspakaja i wskakuje na moje kolana tak jak teraz i grzecznie śpi. Chociaż jak widzi, że jeżdżę myszką , to zaczepia, więc czasem mam z nią małe problemy, ale ogólnie to jest kochaną kotką :-)

    I jak to kotka, w dzień śpi a w nocy zaczyna swoje harce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie, jak mam taką okazję :-)
      U nas też wczoraj już było chłodno, ale dziś znów zaświeciło słońce, także może jeszcze będzie ładnie, oby.
      Koty są super i wbrew pozorom wcale nie są głupie. Hehe, Maniuś też ma swoją myszkę, z którą też potrafi nieźle zaszaleć, dopóki tego nie ujrzałam to nie przypuszczałam, że ten kot ma w sobie tyle energii :D

      Usuń
  6. Trzy zabiegi to zdecydowanie za mało, troche cierpliwości kochana :)
    Kocur śliczny, chociaz zdecydowanie wole psy :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak właśnie pomyślałam, aczkolwiek w zeszłym roku akurat wypadł mi wyjazd do szpitala i musiałam na trzecim zakończyć. Mam nadzieję, że tym razem będą jakieś efekty.
      Powiedzmy, że swego czasu też wolałam psy, a od ładnych kilku miesięcy strasznie polubiłam też koty, a te małe to już w szczególności :D
      Również pozdrawiam ;*

      Usuń
  7. Śliczna mordka, Mimo wszystko trzeba patrzeć pozytywnie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no trzeba, chociaż łatwe to nie jest ...

      Usuń
  8. fajny ten kocur mają one w sobie niesamowitą magię jak się na nie patrzy....:) a co do tych zabiegów na czym one polegają dokładnie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest co napisałaś ... :-) Jeśli chodzi o zabiegi to miałaś może kiedyś oczyszczaną twarz u kosmetyczki? Zabieg kwasem jest trochę podobny. Najpierw twarz jest myta specjalnym żelem już z kwasem, później nakłada się kwas na kilka minut(na początku 6 min.) po czym zmywa się go i nakłada maseczkę na 20 minut. Po zmyciu twarz jest smarowana kremem z filtrem i na tym koniec. Tak to wygląda. A ogólnie zabieg polega na złuszczeniu się naskórka. Ponoć takie zabiegi mają pomóc w walce z trądzikiem i zmniejszyć rozszerzone pory.

      Usuń
    2. Żeby były efekty to z tego co usłyszałam trzeba przejść przez pięć takich zabiegów. Dzisiaj jestem po drugim i może to jeszcze za wcześnie żeby się cieszyć, ale wydaje mi się, że moja cera już wygląda trochę lepiej, także mam nadzieję, kasa nie pójdzie na marne.

      Usuń
  9. Myslenie poztywne bardzo pomaga w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne myślenie to ponoć już połowa sukcesu i tego też się trzymajmy ;-);*

      Usuń
  10. Ułoży się ;) Na początku zawsze jest najgorzej, ale z czasem znajdzie się inne rozwiązanie.

    Też się zastanawiam nad kwasami, ale ja akurat nad migdałowym. Na razie jednak zamierzam przetestować tonik bazujący na tym kwasie, może on sam coś pomoże?

    Nie przepadam za kotami, wolę psy. Ale niestety nie ma opcji na posiadanie własnego psiaka (małe mieszkanie, sporo nas w domu nie ma).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie powoli zaczynam podchodzić do tego wszystkiego w ten sposób (jak to stwierdziłaś), że z czasem znajdzie się inne rozwiązanie.

      Jeśli nie masz dużych problemów z cerą to migdałowy powinien być dla Ciebie odpowiedni :-) Mi kosmetyczka poleciła glikolowy ze względu ma moje problemy z powracającym trądzikiem i rozszerzonymi porami.
      Hmmm ... wydaje mi się, że taki tonik na bazie kwasu też może przynieść jakieś pozytywne efekty, a masz już upatrzony jakiś konkretny?

      Sama mieszkam w małym mieszkanku, więc i u nas posiadanie większego zwierzaka odpada, także rozumiem.

      Usuń